oto historie z kantem

Lipiec 15, 2010

Misz-masz po latach

Filed under: Uncategorized — historiezkantem @ 6:29 pm

Wypłakałabym się Wam na ramieniu, ale podejrzewam, że nie bardzo interesuje kogokolwiek fakt przytycia znacznego przez moją skromną osobę. I mówiąc “przytycie” nie mam na myśli kilku gramów po obfitym posiłku, ale siedmiu paskudnych kilogramów, które złośliwie odłożyły “mnie” się tu i ówdzie, a z pewnością nie tam, gdzie trzeba. Oprócz przytycia, od ostatniej aktywności blogowej, miało miejsce kilka innych – zdecydowanie – bardziej doniosłych wydarzeń. Na przykład takie, że spaliła się nam kuchnia. Oczywiście, nie sama. Pomogłam jej. I to bardzo. Ale nie rozmawiajmy o tym, ten incydent wciąż wspominam boleśnie i z nerwowym uśmiechem na ustach. Porozmawiajmy o obronach prac magisterskich. Pasuje? Nie? Cóż, to ja tak tylko szybko, że żeśmy się obroniły, a wcześniej osrały ze strachu przed egzaminem.

I już.

- Magda

Dodaj komentarz »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Theme: Banana Smoothie. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.